niedziela, 22 grudzień 2013 15:57

Tropem Syberyjskiej kolei - widmo, która pochłonęła tysiące istnień Wyróżniony

Martwa Droga Martwa Droga – tak nazywa się północno-syberyjski szlak linii kolejowej budowany w latach 1949-1953 przez więźniów z sowieckich łagrów. Fotorelacja


Transpolarna Magistrala Kolejowa była jednym z największych projektów Stalina. Niedokończona budowa obfituje dziś w pozostałości szyn i pochłonięte ofiary. Gość ostatniego spotkania z cyklu Jasielskie Spotkania z Podróżnikami Tomasz Grzywaczewski, w restauracji ,,U Schabińskiej” opowiedział o swoim udziale i odkryciach w projekcie naukowo-badawczym.

Syberyjska kolej widmo i poszukiwanie zaginionych łagrów…
Stalin na masową skalę wykorzystywał niewolnicza pracę przy różnego rodzaju projektach, czy też inwestycjach. Jego ostatnia i największa budowla jest prawie nieznana.
- Martwa Droga miała połączyć miasto Salechard nad rzeką Ob i Igarka nad Jenisejem, biegnąc na wysokości koła podbiegunowego. Linia miała liczyć około 1300 km długości, jednak wybudowano tylko 700 km. Budowa została przerwana natychmiast po śmierci Stalina 1953 roku – opowiadał Tomasz Grzywaczewski

Wyprawa w 60 rocznicę po opuszczeniu torów umarłych
Podróżnik wraz z załogą wyruszyli dokładnie w 60 lat, po tym jak tory kolei widmo opuścili więźniowie i strażnicy.
Praca przy kolei odbywała się w strasznych warunkach. Pomysł budowy linii kolejowej był absurdalny, gdyż ten obszar pokrywała wieczna zmarzlina, a w sezonie letnim tworzą się tam ogromne bagna. To co zbudowano w zimie nie nadawało się do użytku wiosną.
- Naszym celem było dotarcie do najbardziej niedostępny odcinek tej trasy i jak udało nam się ustalić w niektórych miejscach byliśmy pierwsi – mówił podróżnik

Martwa Droga


W trakcie wyprawy badaliśmy jeden z najbardziej monstrualnych projektów Stalina: niedokończoną kolej-widmo, czyli Transpolarną Magistralę Kolejową, tzw. Martwą Drogę, znajdującą się w okolicach koła podbiegunowego na północnej Syberii - dodał

 Start w Krasnojarsku                                                                                                                                                                       - Naszą wyprawę rozpoczęliśmy w Krasnojarsku, gdzie spędziliśmy cztery dni. Po Krasnojarsku płynęliśmy statkiem pasażerskim. Trafiły nam się kajuty pod pokładem. Jak tylko ruszyliśmy to zaczęła nam się nalewać woda do środka –relacjonuje Tomasz

Martwa Droga


W poszukiwaniu łagrów
- Cześć uważała, że nie przeżyjemy w tajdze. Dziwili się gdy zobaczyli, że z nami jedzie dziewczyna, która w niczym nie ,,odstaje” od reszty – wspomina ze śmiechem.

Martwa Droga


Maksimum materiałów i źródeł historycznych
Głównym, naukowo-poznawczym celem wyprawy Martwa Droga 2013 było zgromadzenie jak największej ilości materiałów i źródeł historycznych dotyczących Transpolarnej Magistrali Kolejowej. Jednocześnie, chcieliśmy na własnej skórze doświadczyć etnicznego konglomeratu północnej Syberii, z jej unikatową mieszanką Rosjan, Ewenków, Selkupów, Kietów, oraz potomków zesłańców, którzy zasiedlali te tereny przez dekady funkcjonowania Gułagu. Najbardziej ekstremalnym, i potencjalnie niewykonalnym, celem wyprawy było dotarcie do jednego z najodleglejszych, najbardziej niedostępnych fragmentów Martwej Drogi i przeprowadzenie tam szeregu badań naukowych, w tym pomiarów. Okolice te znajdują się około 200 km na południowy zachód od Igarki, nieopodal samotnej stacji meteorologicznej Janov Stan. Według naszych szacunków, w tamtym rejonie znajdować się miało 5-6 obozów, oraz kilkanaście różnego rodzaju obiektów pomocniczych - mostów kolejowych, przepustów wodnych, kopalni piasku. Dzięki zdjęciom satelitarnym udało nam się wytypować najlepiej zachowany łagier, odległy od Janov Stan o około 30 kilometrów forsownego marszu przez bagna lasotundry. Dotarcie do tego punktu uzależnialiśmy od warunków pogodowych i możliwości logistycznych, uznając potencjalny sukces za koronny moment całego przedsięwzięcia, zwieńczający wielomiesięczne przygotowania do wyjazdu – czytamy na oficjalnej stronie podróżników www.deadroad2013.com.

100 tysięcy więźniów                                                                                                                                                                   Przy budowie kolei zatrudniono około 100 tysięcy więźniów, którzy musieli pracować w bardzo ciężkich warunkach wiecznej zmarzliny. Polokowani byli w Obozie Pracy nr 501 na wschód od Salechardu i Obozie Pracy nr 503 na zachód od Igarki.

- Budowę przerwano wkrótce po śmierci Józefa Stalina po ukończeniu 700 kilometrów torów kolejowych. Początkowo ukończone odcinki poddawane były konserwacji, ale ze względu na duże koszty i bezużyteczność linii, wkrótce ewakuowano więźniów i obsługę, a magistralę porzucono. Do dziś ostały się resztki szyn, tabor kolejowy oraz zabudowania obozowe w przebiegu linii. Liczba ofiar, które pochłonęła Martwa Droga nie jest znana – mówił badacz

W wyprawie Martwa Droga 2013 uczestniczyli Tomek Grzywaczewski, Maciek Cypryk, Ania Hyman, Łukasz Orlicki oraz Marek Kozakiewicz.

Anna Dziura

 

REKLAMA

fotografia dziecieca noworodkowa

REKLAMA

Fotograf Jasło

 

Dodaj komentarz

Redakcja portalu www.miastojaslo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Redakcja zastrzega sobie prawo do wycięcia całego komentarza lub jego fragmentu. Wszystkie komentarze wymagają akceptacji administratora portalu. Dodanie komentarza jest jednoznaczne z akceptacją zasad zawartych w regulaminie portalu.

Regulamin